środa, 25 grudnia 2024

WESOŁYCH ŚWIĄT, CHANUKI CZY CO TAM JESZCZE

Pojedli? Popili? To może coś poczytamy? Pod choinką pewnie niejedno z Was odnalazło jakąś książkę lub komiks, ale nic nie szkodzi - my Wam teraz dowalimy jeszcze parę pozycji do kupki wstydu. Dla tych, którzy z wypiekami na twarzy czekają na kolejne numery Power Rangers, mamy drobne ukojenie Waszych nerwów w postaci drugiej połowy miniserii z Różową w roli głównej. Dowiedzmy się w końcu (bo premiera poprzednich trzech numerów miała miejsce bodajże w marcu), jak skończy się przygoda Kimberly we Francji. 

MIGHTY MORPHIN POWER RANGERS - RÓŻOWA #4-6


Klik!

Kulminacji doczeka się też historia Punishera, w której Frank popylał w zbroi War Machine'a, żeby obalić krwawe rządy w fikcyjnym państwie bloku wschodniego. W wyniku tych wydarzeń ma na ogonie tabun bohaterów, w tym rozwścieczoną Carol Danvers, partnerkę zmarłego Rhodeya, pierwszego War Machine'a. Warto zaznaczyć, że to nie koniec runu Matthew Rosenberga, przed nami druga połowa tego dobra. 

PUNISHER #226-228


Klik!

Co my tutaj dalej mamy? Spider-Man - Cień pająka? Drugi pajęczy what-if Chipa Zdarsky'ego po jego wybitnej Historii życia? Tym razem wspomniany scenarzysta snuje opowieść, według której Peter Parker nigdy nie pozbył sie swojego ikonicznego symbiotycznego stroju? I my to serwujemy od razu w całości? Nie wiem, czy to mnie oczy zwodzą, czy to koledzy odpowiedzialni za ten projekt są tacy szczodrzy, ale no trudno, niech Wam będzie!

SPIDER-MAN - CIEŃ PAJĄKA #1-5

Klik!

Ach, no i ostatni, ale wcale nie najgorszy - Thor Walta Simonsona! Saga o Surturze, zapoczątkowana tomem WKKM o podtytule Ostatni wiking, trwa w najlepsze. Wielkimi krokami zbliża się potyczka Malekitha z Thorem oraz jego nowym sojusznikiem Rogerem Willisem, Balder kontynuuje swoją tułaczkę, Odyn przygotowuje Asgard na nieuniknione, a to wszystko powoli zmierza do otwartej wojny z tytułowym ognistym olbrzymem!

THOR V1 #347-349

Klik!

No i to by było na tyle czy też raczej aż tyle, bo w końcu trochę komiksów się tutaj zebrało. Polecę klasykiem i z okazji Świąt zażyczę Wam zdrówka, szczęścia, pomyślności i jeszcze raz zdrówka, bo zdrowie najważniejsze. Mam nadzieję, że ten okres przerwy świątecznej przebiega u Was spokojnie. Ja osobiście mam w zwyczaju zapuścić sobie jakieś dwa filmy w świątecznej tematyce - jeden nowy i jeden klasyk. Tego drugiego jeszcze nie odfajkowałem (może wybór padnie na To właśnie miłość? Zobaczymy), ale z nowości mogę Wam polecieć Niezły balet (oryginalny tytuł: The Nutcrackers). Pierwsza większa rola Bena Stillera od czasów Opowieści o rodzinie Meyerowitz (no chyba, że o czymś zapomniałem?). W Niezłym balecie (okropny polski tytuł) gra wujka-pracoholika, który musi się zająć czterema osieroconymi siostrzeńcami do czasu, aż opieka społeczna przydzieli im rodzinę zastępczą. Naprawdę niezły feel-good movie, w którym bohaterowie są zmuszeni do wzajemnego bytowania i powoli się docierają. Gdzieś tam w tle jest też gwiazdka. W ogóle ten film nieco kojarzył mi się z Przesileniem zimowym ze świetnym Paulem Giamattim. Też warto obczaić. A u Was w telewizorni pojawił się jakiś film świąteczny i to bardziej dobrowolnie niż ten coroczny Kevin... w Polsacie? Dajcie znać w komentarzach czy też na discordzie. Jeśli chodzi o premiery, to już do zobaczenia w nowym roku!

~ Tymexbot

piątek, 6 grudnia 2024

NOSTALGICZNE LATA '80

Zanim na Netflix pojawiło się Stranger Things. Zanim na ekranach kin pojawił się film Lato '84, To i masa innych odnoszących się do lat 80. Zanim wiele osób z pokolenia X i Milenialsów zaczęła desperacko szukać nostalgii za swoim dzieciństwem w dosłownie każdej gałęzi popkultury, pojawił się komiks Marvel 1985 autorstwa Marka Millara, Tommy'ego Lee Edwardsa i Johna Workmana. Komiks ten przenosi czytelników do tamtych czasów, wykorzystując zbliżający się koniec eventu Secret Wars jako punkt wejścia, i do świata podobnego do naszego, w którym superbohaterowie i superzłoczyńcy są wymysłami wprost ze stron komiksów, a największą przeciwnością, z jaką boryka się główny bohater, Toby, jest rozwód rodziców i potencjalna przeprowadzka do Anglii z matką i nowym ojczymem. Dopóki nie odkrywa, że spotkał Mole Mana i Red Skulla wprowadzających się do starej rezydencji w mieście. Jest to naprawdę bardzo ciekawy mix tego, co by było, gdyby postacie Marvela pewnego dnia pojawiły się w naszym świecie. Całość czyta się i ogląda jak film Stevena Spielberga. Nie brakuje też scen i momentów bardzo mrocznych, wręcz przytłaczających, które zostaną z wami na naprawdę długo. Pewną scenę widzę do dzisiaj przed oczami i mocno chwyciła mnie za serce i skłoniła do refleksji nad tym, jacy w rzeczywistości niebezpieczni są niektórzy złoczyńcy. Dzisiaj prezentujemy wam całość historii. Mamy nadzieję, że i wam przypadnie ona do gustu. Dajcie koniecznie znać w komentarzu po lekturze. A może chcielibyście przeczytać w przyszłości na naszym blogu inne komiksy Marka Millara, które nie ukazały się na naszym rynku (i z tego co wiem raczej mała szansa, że w niedalekiej przyszłości jakieś się pojawią)? A jest ich całkiem niezła kolekcja. Dajcie znać. Do przeczytania następnym razem!

MARVEL 1985


Klik!

~Krauzerek

środa, 30 października 2024

STRASZAKI, DZIECIAKI I WRAKI

Swego czasu prowadziliśmy na blogu cykliczne premiery halloweenowe. Piękna to była tradycja, odpowiadał za nią przede wszystkim Scarecrow, nasz niegdysiejszy tłumacz, mocno zajawiony horrorami, Dylanem Dogiem, ale także i Simpsonami. W ramach tych okołohalloweenowych premier udało nam się razem zrobić parę fajnych projektów, przede wszystkim z wydawnictwa AfterShock, tj. oneshot Zamiennik oraz serię Black-Eyed Kids (niestety niekontynuowaną przez twórców, jednak jeden short ze świata tej serii, także w przekładzie Scarecrowa, ukazał się chyba - bo nie dam sobie teraz ręki uciąć - w 4. numerze fanzina Zagłada, który redagował Doomstep). Scarecrow niestety kawał czasu już z nami nie współpracuje i z tego powodu Gruumsh postanowił przejąć po nim projekt-sierotę, a mianowicie You Are Obsolete. Miniseria autorstwa Matthew Klicksteina i Evgeniya Bornyakova stanowi wariację na temat kingowskich Dzieci kukurydzy osadzoną w estońskim anturażu. Osobiście uważam, że jest to niezły thriller, ale niestety przy końcówce wszystko się rozlatuje. Zresztą sami się zapoznajcie z tym komiksem i dajcie znać, co o nim myślicie, bo dzisiaj do lektury oddajemy Wam całość :D

 YOU ARE OBSOLETE #2-5


Na dokładkę serwujemy Wam Wraki, czyli miniserię na podstawie scenariusza Warrena Ellisa. Autor dokonuje tutaj trawestacji kultowego Marvels, przedstawiając świat, w którym wszystko, co mogło się spsuć, spsuło się. Ciekawa, mocna rzecz. Ewidentnie w redakcji Marvela spytali Ellisa, jak bardzo edgy napisał ten komiks, a ten odpowiedział „tak”. W przypadku Wraków również serwujemy Wam całość, więc pobierajcie i dzielcie się w komentarzach lub na Discordzie wrażeniami z lektury.

WRAKI #1-2

~ Tymexbot

środa, 23 października 2024

CZY TO PTAK? CZY TO SAMOLOT? NIE, TO FRANK CASTLE!

Frank Castle wraca do domu, gdzie w zbroi War Machine wznawia swoją jednoosobową wojnę z przestępczością. Teraz już nic nie może stanąć mu na drodze! No, chyba że Kapitan Marvel i inni bohaterowie mają coś do powiedzenia na ten temat! Rzecz w tym, że jest lepiej uzbrojony niż kiedykolwiek wcześniej, a z większą bronią Frank ma ochotę na większą grę.

PUNISHER #224-225

~ Gilotyna

środa, 16 października 2024

ĆŚŚ... BĄDŹCIE BAŁDZO, BAŁDZO CICHO. POŁUJĘ NA NIETOPERZE

Dzisiaj znów nieoczywista propozycja z DC, a mianowicie... historia spotkania Batmana, Mrocznego Rycerza Gotham, z Elmerem Fuddem, nierozgarniętym myśliwym znanym ze Zwariowanych melodii. Swego czasu DC dostało zielone światło, żeby sięgnąć po wartości intelektualne należące do pozostałych gałęzi Warnera, co zaowocowało takimi seriami jak Scooby Apocalypse, satyrycznym podejściem do Flintstone'ów autorstwa publikowanego u nas w zeszłym tygodniu Marka Russella czy właśnie linią one-shotów, w której znane i lubiane postacie z DC natrafiały na swojej drodze na znane i lubiane postacie z kultowej serii animowanych filmów krótkometrażowych. My na warsztat wzięliśmy Batman/Elmer Fudd Special - komiks ówczesnego scenarzysty głównego Batmanowego tytułu, Toma Kinga, oraz Lee Weeksa, rysownika, którego prace mogliście już podziwiać w takich naszych projektach jak Konwergencja: Superman czy Batman Chronicles - Wyzwanie. Czym zatem zaowocowało zetknięcie się światów komiksu superbohaterskiego i komediowych animacji oraz współpraca dwóch dużych nazwisk? Naprawdę sprawną historią noir, w której typowo dla stylistyki głównym źródłem problemów jest kobieta. Ale, ale - więcej już nie zdradzam, sami przekonajcie się, jak twórcom udało się połączyć ze sobą te dwie różne postacie.

BATMAN/ELMER FUDD SPECIAL

To by było na tyle!

PS King w ramach głównego ongoingu z Batmanem stworzył też quasi-kontynuację historii z Elmerem w ramach 67. numeru serii. Na rysunkach powrócił Lee Weeks, wspomagany przez Jorge Fornesa, który później odpowiadał za warstwę wizualną takich serii Kinga jak Rorschach czy Danger Street. Batman v3 #67 wszedł w skład 10. tomu „odrodzeniowego” Batmana o podtytule Koszmary.

~ Tymexbot

środa, 9 października 2024

ZŁOCZYŃCY, STRZEŻCIE SIĘ!

Dzisiaj oddajemy Wam do lektury drugą połowę Oddziału na jedną gwiazdkę. Komiksu, który wywołał na mnie ogromne wrażenie ze względu na wyjątkowo sprawne łączenie elementów komediowych i tragicznych. Mark Russell na kolejnych stronach tej opowieści o grupie ludzi bez lepszych perspektyw snuje naprawdę ciekawą satyrę na otoczony wieloma mitami (co prawda coraz częściej rozbrajanymi w świadomości kolejnych pokoleń) amerykański styl życia. Przygotujcie chusteczki, bo przedstawiony przez niego w zakończeniu bilans nie pozostawia żadnych złudzeń. Wcześniej mieliśmy do czynienia ze śmiechem przez łzy, teraz zostanie tylko to drugie. Mam nadzieję, że przeczytamy jeszcze w rodzimym języku kilka komiksów jego autorstwa, bo szkoda by było ominąć taki talent wyróżniający się na tle współczesnych autorów. Miłej lektury.

ODDZIAŁ NA JEDNĄ GWIAZDKĘ #4-6


~ Tymexbot

środa, 2 października 2024

THAT THING GONE WILD! WAR MACHINE! WAR MACHINE!

Kontynuujemy historię niepodobną do innych, w których Frank Castle wcześniej uczestniczył. Punisher w zbroi War Machine! Walczy z nieuczciwymi byłymi agentami S.H.I.E.L.D. i generałem Petrovem. Ale jeśli jego wrogowie myślą, że uszkodzony pancerz sprawi, że Frank będzie mniej niebezpieczny, powinni wiedzieć, że z Punisherem się nie pogrywa.

PUNISHER #221-223

Klik!

~ Gilotyna

sobota, 28 września 2024

POTRZYMAJ MI PIWO...

...bo muszę przetrzeć oczy, czy to na pewno kolejna premiera przygód Milesa Moralesa w tak krótkim odstępie czasu. Już spieszę z wyjaśnieniem, że nie, nie przewidziało się mi i Wam, to faktycznie premiera kolejnych przygód Brooklyńskiego pajęczaka. 

Można powiedzieć, że zbiegła się ona z zapowiedzią wydawnictwa Egmont, które planuje wydać w przyszłym roku jego pierwsze przygody z 2011 roku, które pisał Brian Michael Bendis. Tak, dobrze czytacie, Miles Morales zadebiutował 13 lat temu. Kupa czasu. Dla niektórych ponad połowa życia :p Jeżeli miałbym oceniać tegoroczne zapowiedzi wydawnicze z Marvela, to ten tomik z debiutem Milesa jest naprawdę najlepszą rzeczą, według mnie oczywiście, jaka pojawi się w przyszłym roku. Ale, ale, to nie koniec dobroci, bowiem wydawnictwo Hachette wystartowało z testowym rzutem nowej kolekcji komiksów Marvela "Must - Have". I tak się pięknie złożyło, że tomem startowym, co prawda dublem po poprzedniej kolekcji Superbohaterowie Marvela, jest komiks Spider-Men w którym Peter z głównego uniwersum trafia do świata Ultimate w którym to (SPOILER!!! CZUJCIE SIĘ OSTRZEŻENI) Peter Parker zginął, a jego kalesony i przydomek przejął młodziutki wtedy Miles Morales. Jak możecie się domyślać, dziwnie jest trafić do świata w którym się umarło, a całe dziedzictwo po was przejął dzieciak, który jest młodszy od Petera, gdy to jego ukąsił pająk. Również świetna lektura, którą powinni zainteresować się fani Spider-Manów dwóch. Ależ ten Miles zaczyna mieć u nas szczęście. Szkoda, że tak późno, ale lepiej późno niż wcale, co nie? :)

A skoro już tak uparłem się na te początki Milesa, to warto coś więcej o nich napisać, ale też poruszyć wątek Milesa jako Spider-Mana. W ciągu tych trzynastu lat od kiedy Miles istnieje w komiksach Marvela i naszej zbiorowej świadomości, zdążył w krótkim czasie sporo dorosnąć. Poza swoimi początkami, wkraczając w rolę Spider-Mana w alternatywnym wszechświecie, Miles stał się bohaterem na własnych warunkach - wychodząc z cienia Petera Parkera, jednocześnie definiując siebie jako prawdziwego spadkobiercę spuścizny Petera. Bo można się zamknąć w bańce, że Miles to kopia Petera, kolejny nastolatek, którego ukąsił pająk Oscorpu, historia zatoczyła koło i zaczyna się od nowa, tylko zamiast kolejnego białego nastolatka z przedmieść dostaliśmy czarnoskórego nastolatka z Brooklynu, z zupełnie innego środowiska i innej kultury. No nie do końca. 

Miles zadebiutował w komiksie Ultimate Fallout #4, swoją drogą eventowym, osadzonym po śmierci Petera. Sam komiks pokazywał różnych bohaterów z tego uniwersum, oraz bliskich Petera Parkera. Pogrzeb, stypa, konsekwencje, ciężki klimat ogólnie rzecz ujmując. 

Po ukąszeniu przez radioaktywnego pająka, Miles Morales, podobnie jak Peter Parker, zyskał proporcjonalną siłę i szybkość pająka, potrafi przyklejać się do ścian, ma niesamowity pajęczy zmysł, który ostrzega go przed niebezpieczeństwem, a nawet odziedziczył po swoim poprzedniku wyrzutnie sieci, które pierwotnie podarowała mu May Parker jeszcze w świecie Ultimate. Ale ci, którzy nie czytali jego pierwszych przygód, ale za to grali w Marvel's Spider-Man: Miles Morales lub obejrzeli Spider-Man: Into the Spider-Verse, wiedzą, że Miles ma dodatkowe moce, które wykraczają poza to, co potrafi Peter. Przede wszystkim Miles potrafi kamuflować siebie i swoje ubranie, aby wtopić się w otoczenie, dzięki czemu jest w stanie ukryć się niemal wszędzie. Nie można też zapomnieć o jego kultowym żądle jadu - moc podobną do tej posiadanej przez Spider-Woman - która pozwala mu dawkować swoim wrogom bioelektryczne wybuchy energii. A ci, którzy czytają Milesa od dłuższego czasu, i będą czytać dalej publikowaną przez nas serię, wiedzą, że im starszy i bardziej doświadczony jest Miles, tym lepiej, mocniej i kreatywniej posługuje się tą umiejętnością. Potrafi nawet zrobić sobie bioelektryczny miecz. Miazga!

Złośliwi napiszą: „Ale to, że ma dwie umiejętności więcej niż Peter nie oznacza, że to nie jest marna podróbka, ble, ble, ble...". W porządku, ale Miles to nie tylko dwie dodatkowe umiejętności. Podobnie jak Peter Parker, Miles tragicznie stracił swojego wujka, gdy odnajdywał swoją ścieżkę jako Spider-Man - ale w przeciwieństwie do Petera, wujek Milesa, Aaron, nie był wzorem do naśladowania. Zamiast tego był jednym z jego pierwszych wrogów - Prowlerem, mistrzem złodziei, który ukradł radioaktywnego pająka, który później ukąsił Milesa, a nawet walczył ze Spider-Manem do upadłego, co doprowadziło do jego śmierci. I tak jak poczciwy wujaszek Ben przekazał Peterowi jego słynne powiedzonko o mocy i odpowiedzialności, tak wujek Aaron zostawił Milesa z dosyć mrocznym i ponurym przekazem - że Miles, podobnie jak on, pewnego dnia stanie się zły. Ale po drugiej stronie Miles ma swojego ojca - Jeffersona, brata Aarona - nowojorskiego policjanta, który stara się przekazać Milesowi dużo życiowych mądrości i stara się jak tylko może, by Miles miał lepsze dzieciństwo i wzór do naśladowania niż miał on sam ze swoim bratem. Jest też matka - Rio - która w przeciwieństwie do cioci Petera, wcześnie zorientowała się, że Miles jest Spider-Manem. Co ciekawe, w uniwersum Ultimate, mama Milesa została zabita przez Venoma, ale wróciła do życia, gdy po Secret Wars postanowiono przenieść Milesa do głównego uniwersum Marvela. Nie mogło obyć się bez znajomych i przyjaciół i tak Miles ma najlepszego kumpla - Ganke, współlokatora w Brooklyn Visions Academy i niezłomnego pomocnika w jego pajęczych przygodach. Dużo aspektów osobowości, wyglądu Ganke i ich przyjaźni z Milesem zostały docenione przez twórców z MCU, ponieważ Ned Leeds, z którym kumpluje się filmowy Peter, ma więcej z Ganke niż ze swojego komiksowego pierwowzoru.

Miles ma także bogatą galerię złoczyńców, z którymi się ścierał - niektórych z nich, takich jak Green Goblin i Mysterio, dzielił z Peterem Parkerem. Ale Miles ma również swoich własnych arcywrogów jak: Asesor czy Ultimatum. A umówmy się, jeżeli bohater doczekał się swojego arcywroga, to jest to pełnowymiarowa i stojąca na własnych nogach postać. Jak już wspomniałem wcześniej, pierwszym osobistym wrogiem Milesa był jego wujek Aaron Davis - znany również jako Prowler. W głównym uniwersum Marvela Prowlerem jest Hobie Brown i po krótkim okresie bycia złoczyńcą,  działa głównie jako sojusznik Spider-Mana. Ale Ultimate Prowler był znacznie bardziej okrutny, próbując nawet zabić własnego siostrzeńca. Podobnie jak w przypadku mamy i niektórych przyjaciół Milesa, Aaron został wskrzeszony po przeniesieniu do głównego uniwersum Marvela.

Podobnie jak Peter Parker, Miles często współpracował z innymi bohaterami jako Spider-Man. W uniwersum Ultimate został niemal natychmiast zwerbowany przez SHIELD, głównie przez ich wcześniejszą relację z Peterem, oraz chęcią wsparcia młodego bohatera i niedopuszczenia do śmierci kolejnego nastoletniego bohatera. A kiedy trafił do głównego uniwersum Marvela, dołączył do zupełnie nowej drużyny wraz z Kamalą Khan / Ms. Marvel, Samem Alexanderem / Nova, Viv Vision, Amadeusem Cho / Totally Awesome Hulk i innymi, zwanej Champions. Drużyna ta powstała po Civil War II, kiedy to młodzi bohaterowie zawiedli się na swoich mentorach i idolach, którzy toczyli ze sobą konflikt i obrali sobie za cel uczynienie świata lepszym miejscem na własnych zasadach i bez pomocy dorosłych. Miles nadal jest częścią Champions, chociaż wydarzenia z historii Outlawed sprawiły, że bycie nastoletnim bohaterem w uniwersum Marvela bez bezpośredniego przewodnictwa bardziej doświadczonych bohaterów stało się nielegalne. Dla tych, którzy nadal czytają te wypociny, zdradzę, że mamy w planie dokończenie serii Champions, której dwa numery wydała kiedyś grupa Spider-Couple, a do tego mam w planach zabrać się za Outlawed, bo to ciekawa historia i fajnie też, czytając Milesa, ale może nie tylko (kto wie ;) inne serie z nastoletnimi bohaterami, mieć szerszy kontekst.

Mam nadzieję, że po tym długim wywodzie ci mniej przekonani do postaci Milesa czytelnicy inaczej spojrzą na tą postać. 13 lat to naprawdę kawał czasu, który pozwolił Milesowi wyjść z cienia Petera Parkera i stanąć mu na jego własne nogi. Faktem jest, że kilka rzeczy z jego originu pokrywa się z jego poprzednikiem, jednak to nie wszystko. Miles to także jego rodzina, przyjaciele, wrogowie, oryginalne przygody, ale również oryginalna ścieżka bohatera, którą przez ten czas pokonał Miles. Co więcej, po tym jak po Secret Wars uniwersum Ultimate zostało zaorane, to ze wszystkich bohaterów jacy przez lata się tam przewinęli, to właśnie Miles i jego najbliższe otoczenie zostało przeniesione do głównego uniwersum Marvela, co pokazuje jak ogromną postacią i dobrze sprzedającym się tytułem był.  A jeżeli dalej was to nie przekonuje, to wystarczy spojrzeć na fenomenalną animację Spider-Man Into the Spider-Verse i Across the Spider-Verse w których to Miles, a nie Peter, jest główną osią filmu. Peter występuje tutaj jako ten starszy kolega i mentor. To samo tyczy się jego wątku w grach od studia Insomniac Games. Zaczął od bycia jednym z dodatkowych elementów głównej historii w pierwszej części, a skończył na swoim osobnym tytule, a także rozbudowanym wątku w drugiej części gry i... a może lepiej nie będę pisać. Koniecznie zagrajcie sami, jeżeli macie PlayStation 5, albo poczekajcie jeszcze chwilę na port PC, bo to tylko kwestia czasu. Tyle ode mnie przy tym wstępniaku i do przeczytania następnym razem. 

MILES MORALES - SPIDER-MAN #23-24

Klik!

~Krauzerek

środa, 18 września 2024

PODWÓJNA PREMIERA: PRZEGRYWY I ŻOŁNIERZE

Jako że tydzień temu nie było premiery, to dzisiaj nadrabiamy zaległości w postaci podwójnej paczki komiksów. Oddział na jedną gwiazdkę to tragikomiczna miniseria autorstwa Marka Russella i Steve'a Liebera o personelu firmy świadczącej wszelkie usługi, których mogą udzielać superbohaterowie. Kot utknął na drzewie? Znalazłeś się w sytuacji kryzysowej? A może potrzebujesz gościa-niespodziankę na urodziny swojego dziecka? Żaden problem, wszystko to możesz załatwić za sprawą aplikacji w telefonie... chociaż można się domyśleć, jacy herosi sięgają po taką formę zarobku. Tę historię szczególnie polecam wielbicielom JLI DeMatteisa i Giffena, można powiedzieć, że Oddział jest jej duchowym spadkobiercą.

ODDZIAŁ NA JEDNĄ GWIAZDKĘ #1-3



Druga część dzisiejszej premiery to coś z całkiem innej mańki – Dorwać Fury'ego, czyli najnowsza miniseria Gartha Ennisa w ramach marvelowskiego imprintu Max. Ennis, wspomagany przez swojego niejednokrotnego partnera w zbrodni Jacena Burrowsa, snuje tu opowieść o spotkaniu Franka Castle z Nickiem Furym w realiach wojny wietnamskiej i jak możecie stwierdzić na podstawie tytułu, nie będzie to najprzyjemniejsze spotkanie. Jest brutalnie oraz nieco przesadnie, jak to można się spodziewać u tego scenarzysty, ale to tylko na plus. Zachęcam do lektury.

DORWAĆ FURY'EGO #1-2


~ Tymexbot

środa, 4 września 2024

ONE-MAN ARMY

Witam wszystkich fanów PUNISHERA. Od lat Frank Castle toczy jednoosobową wojnę z przestępcami, którzy zagrażają niewinnym. Dzisiaj przedstawimy wam początek historii, w której pewien jednooki agent oferuje Punisherowi narzędzia do podjęcia walki na większą skalę... jak mógłby odmówić? Dowiedzcie się, jak Frank wszedł w posiadanie zbroi WAR MACHINE! Zapraszam do lektury przygód Punishera autorstwa Matthew Rosenberga.

PUNISHER #218-220

TRA-TA-TA-TA!

~ gilotyna_123

środa, 28 sierpnia 2024

GDY DRZWI SIĘ ZAMYKAJĄ, OTWIERA SIĘ OKNO... CZY COŚ W TYM STYLU

Witam was przy okazji premiery mojego pierwszego przetłumaczonego komiksu, drodzy czytelnicy.

Komiks Life is Strange został oparty na grze o tym samym tytule. Jeśli graliście, to pewnie wiecie, jakie było zakończenie, a jeśli nie, to nadchodzi spojler. Akcja została umieszczona dwa lata po zakończeniu, w którym wybraliśmy życie Chloe zamiast ocalenia Arcadia Bay. Nie wiem jak wy, ja wybrałam miasto ponad jedno życie. Nie chciałam poświęcić tak wielu ważnych żyć ponad jedną ważną dla mnie osobę. Jednak rozumiem, jak ważna mogła być dla niektórych przyjaźń ponad wszystko. Max znowu dręczy przeszłość i problem związany z jej mocą. 

Jak poradzi sobie z niespodziewanymi podróżami między wymiarami?

Max kiedyś powiedziała „Chciałabym pozostać w tej chwili na zawsze, ale wtedy już by nie była chwilą". Ten moment jest wasz, drodzy czytelnicy. Wybierzecie, czy przeczytacie ten komiks o dwóch przyjaciółkach walczących z czasem, czy może przewinięcie stronę albo obejrzycie jakieś bzdury w internecie. Decyzja należy do was, a każda będzie miała swoje konsekwencje.

W tym zatrzymanym momencie chciałabym podziękować. Podziękować osobom, które przyczyniły się do powstania tego komiksu. Dziękuję, że byliście razem ze mną w tym przełomie. Ta gra znaczyła dla mnie wiele w moim życiu i cieszę się, że to właśnie ja mogłam przetłumaczyć tutaj ten komiks. Chciałabym podziękować efektowi motyla, który poprowadził moje życie w najlepszym możliwym kierunku. Wam też tego życzę, drodzy czytelnicy. 

Jeśli zainteresowała was ta seria, to proszę was, dajcie znać w komentarzach, czy chcecie kontynuację. Z mojej strony to tyle. I jak to powiedziała Max: „Z wielką mocą wiążą się wielkie brednie".

LIFE IS STRANGE V1 #1

Klik!

~ Kate_Chase

czwartek, 22 sierpnia 2024

NIEDŹWIEDŹ, WDOWA I CZERWONA KOMNATA

Witam, witam. Mamy tu dla was dwa ostatnie numery miniserii Tales of Suspense skupiającej się na poszukiwaniach do niedawna uznawanej za zmarłą Nataszy Romanoff, znanej tu i ówdzie jako Czarna Wdowa. Po prawdzie dla naszych głównych bohaterów, czyli panów Clinta i Bucky’ego, spotkanie z Wdową nie skończyło się za miło, jednak po ostudzeniu emocji jedno pytanie ciśnie się na usta: jakim cudem Wdowa nadal żyje? Tego i paru innych rzeczy dowiecie się z poniższych numerów. Ja ze swojej strony chciałbym podziękować wszystkim zaangażowanych w ten projekt, a was drodzy czytelnicy zachęcam do lektury. 

TALES OF SUSPENSE #103-104



~ Remcio

czwartek, 15 sierpnia 2024

MISTRZ I JEGO UCZEŃ

Tak sobie myślę, że ta historia byłaby idealna do spremierowania... w Dzień Nauczyciela. Kenan Kong szuka w niej mentora, który pomógłby go przeprowadzić w jego szkoleniu na superherosa, a chiński Bat-Man wraz z Wonder-Woman odwiedzają Akademię Nietoperza – placówkę szkoleniową, w której uczył się ten pierwszy. No ale przedstawiamy Wam tę historię w lato, bo jakoś tak wyszło :P Zapraszamy do lektury.

NOWY SUPER-MAN #7-8


~ Tymexbot