Ech, ale ten czas leci. Pamiętam moje pierwsze, dość mizerne próby w tłumaczeniu komiksów (chwała korektorowi), wklepywanie tekstu do programu graficznego, zbytnio bez namysłu, byle jakkolwiek zmieścić literki w dymku oraz wielogodzinne, rozciągające się w czasie męki w trakcie wymazywania napisu na tle obrazka. Zdaje się, jakby to miało miejsce wczoraj, ale było to plus minus dwa lata temu. (Dla porównania - w ciągu dwóch lat noworodek przestaje być noworodkiem i staje się dwulatkiem) Mógłbym o tym klecić bez końca, ale nie chcę zbytnio zanudzać, więc tylko powiem, że te dwa lata (730 DNI!) na scenie były oczywiście świetne i wyśmienicie się bawiłem przy projektach, przy których dane mi było pracować (i wyśmienicie będę się bawił przy tych, które przypałętają mi się przez następne dwa lata i miejmy nadzieję, że nawet i dłużej :D). Dziękuję wszystkim korektorom, którym zdarzyło się puknąć w głowę nad moimi skryptami z pytaniem na języku "co tłumacz miał na myśli?", a szczególnie Spider-Fanowi, który musiał mieć niezłe limo, bo miał do czynienia z moimi pierwszymi tekstami i w ogóle też za to, że jest ze mną od samych początków mojej "kariery". Dziękuję wszystkim tłumaczom, których
Kurde, trochę smętnie mi wyszedł ten wstępniak, a to w sumie moje święto :P Zapamiętam sobie, żeby na następny rok skleić coś bardziej wesołego :D
~ Tymexbot






















