piątek, 16 listopada 2018

EXCELSIOR...

Tę premierę dedykujemy Stanowi Lee. "The Man", spoczywaj w pokoju.

Dzięki Stanowi Lee każdy z nas miał trzeciego dziadka. To on wyprowadził nas wszystkich z piwnicy i sprawił, że cała popkultura jest teraz nasza.
~ Krauzerek

Stan Lee, tak jak wiele innych sławnych osób, nigdy nie wydawał mi się postacią rzeczywistą. To człowiek, z którym się nie widywaliśmy, nie rozmawialiśmy z nim, nie zastanawialiśmy się, jak mu minął dzień. A jednak on zawsze gdzieś z nami był, wyczuwało się go w każdym marvelowskim komiksie. Może Stan Lee umarł, ale w pewien sposób pozostanie wiecznie żywy. Dziękuję Ci za wszystko, The Man.
~ Scarecrow

Nigdy nie przepadałem za Stanem Lee, scenarzystą. Komiks od jego czasów jako aktywnego twórcy ewoluował i z perspektywy obecnej narracji można polemizować o geniuszu jego błyskotliwych dialogów, a z powodu zawirowań o współtwórstwa dotyczących wszelakich postaci oraz późniejszej "Metody Marvela" trudno mówić, żeby był jedynym ojcem sukcesu ówczesnych kolorowych zeszytów, zwłaszcza tych tworzonych z Jackiem Kirby'm. Za to zawsze uwielbiałem Stana Lee, showmana. Tutaj można za wiele go chwalić, począwszy od mistrzowskiej kreacji swojej prezencji poprzez jego późniejszą działalność mającą na celu promocję innych twórców komiksowych w latach 90. aż do ogólnego faktu, że gdyby nie on, to sytuacja na rynku komiksu amerykańskiego mogłaby być teraz zgoła inna (a może nawet taki rynek mógł już dawno nie istnieć).
~ Tymexbot

WOLVERINE I X-MEN #10-11


środa, 31 października 2018

MÓJ TRZECI ROK (TAK JAKBY)

1. SCARECROW - ORIGIN

Dawno, dawno temu, (trzy lata minęły jak jeden dzień) kiedy simpsonowe forum jeszcze istniało, z okazji kontrowersyjnego dnia Halołyn grupa Comic Book Group wypuściła translację komiksu Tree House of Horror #20. Druga historia z tego komiksu, czyli "Żywy Ned", była pierwszą komiksową historią, jaką przetłumaczyłem. Tak oto narodził się... SCARECROW!

2. POWRÓT DO KORZENI

Teraz, trzy lata później po tym pamiętnym dniu, dostarczam wam coś specjalnego. Przed wami... The Simpsons tududu tudududu dudududu dududududu tudududu (jeżeli jeszcze nie macie w głowie tej melodii, to wam już nic nie pomoże).



3. CZY TO PTAK? CZY TO SAMOLOT? CZY TO... KOMIKS Z INNEGO WYDAWNICTWA NIŻ MARVEL?

Mamy Halołyn, dzień (nie uznaje tego za żadne święto, tylko za taki dzień trochę bardziej wyróżniający się od innych dni), kiedy dzieciaki przebierają się za potwory, żeby wyłudzić słodycze od obcych. Dla mnie to akurat dzień, kiedy mogę w spokoju obejrzeć kilka dobrych, starych horrorów. A ta seria ma dużo wspólnego i z dziećmi, i z horrorem. Jednak zanim rzucicie się do lektury, jest jeszcze coś, co musi zostać powiedziane.




4. PODZIĘKOWANIA
Przy tworzeniu tych translacji udział brali: T#M i Szybkilester. Wielkie brawa dla nich, a ode mnie mentalny uścisk dłoni i wielkie podziękowania za pomoc.

Dziękuję też wszystkim, którzy czytają nasze translacje. Nieważne, czy lubicie superbohaterów (tak jak ja), czy komiksy bez przebierańców (też tak jak ja). 

No i na sam koniec (nie dajcie się zwieść, to że jest ostatni wcale nie znaczy, że najmniej ważny), największe na świecie podziękowania dla prezesa tego przybytku - Tymexbota, który zawsze cierpliwie pisze mi, co trzeba poprawić, przypomina mi o tym, że mam wam wrzucić komiksy (bo mam słabą pamięć) albo po prostu zastanawia się co ja, do c****, od*********.

~ Scarecrow

sobota, 13 października 2018

DZIEŃ NAUCZYCIELA (KTÓRY JEST JUTRO, ALE KAZALI MI PREMIEROWAĆ DZISIAJ)!

Otóż, dzieci drogie, jako że jest to całe święto edukacji narodowej, a ja jestem dzisiaj padnięty po przenoszeniu kwiatka na działce, to bez przedłużania. Oto przed wami Rosomak i cała reszta tej jego ekipy. Jak pewnie widzicie po okładce jest to początek tie-inów do Avengers Vs X-Men. Wypadałoby wiedzieć o co tam chodzi, bo możecie się pogubić. A poza tym, to do nauki, a nie komiksy czytacie!



PS. Tak, tak, wiemy, że niektórzy wciąż czekają na jakieś komiksy nie z Marvela. I dostaniecie je. W następnej premierze. Widzimy się 31 października.
~Scare 

czwartek, 27 września 2018

THANOS ZWYCIĘŻYŁ...

...I nie mam bladego pojęcia, co mogę więcej napisać. Poważnie. Nic. Null. Zwyczajnie ta historia wywołała na mnie tak ogromne wrażenie, że aż brakuje mi słów w momencie, gdy mam się nią z wami podzielić. Jedyny sposób, który przychodzi mi na myśl, jak sprzedać wam tę historię, to cztery słowa - duet Cates i Shaw. Ten sam odpowiadający za świetną miniserię Buzzkill (którą znajdziecie tutaj) i chyba nawet jeszcze lepsze... [CENZURA]. Nie mogę powiedzieć, bo najprawdopodobniej T#M mnie zabije. Jedyne, co to mogę zapowiedzieć, że owe [CENZURA] pojawi się raczej jeszcze w tym roku. Wracając jednak do tych dwóch powodów - Donny'ego Catesa raczej przedstawiać wam nie muszę, w ostatnim czasie na scenie pojawiło się parę jego tytułów (dosłownie para, ale cii...), czyli wyżej wspomniany Buzzkill i Venom (ten tutaj). Jednych pewnie te dwa tytuły kupiły, drugich może nie, ale jak dla mnie to na serio świetne komiksy. Sam Cates jeszcze nie raz popisze się swoimi umiejętnościami, o czym się przekonacie w [CENZURA], [NO SORKI, NIE MOGĘ POWIEDZIEĆ] i jeszcze jednej miniserii, niejako będącej kontynuacją pewnego wątku z tych 6 zeszytów (i Annuala!). Jednak gdzie scenarzysta może natrzaskać scenariuszy do kilku tytułów, tak sam rysownik raczej jest przyszpilony do jednego w danym czasie. Nie będzie kłamstwem, jeśli powiem, że sam pan Geoff Shaw jest najlepszym kumplem Catesa, razem debiutowali Buzzkillem właśnie i gdyby mógł rozszerzyć dobę, to rysowałby wszystkie serie swojego partnera w zbrodni (a ten pisze ich w tym momencie aż pięć), a jako że nie może, to wręcz mistrzowsko wywiązuje się ze swoich obowiązków w tym, co ma. Można nie lubić sposobu, w jaki rysuje ludzi, jednak przy wszelkiej maści kreaturach z czeluści kosmosu wydaje się czuć jak ryba w wodzie, dokładnie je ilustrując, nie gubiąc przy tym najmniejszego szczegółu. Dlatego nawet jeśli (jakimś cudem) ktoś nie polubił samego Catesa, to polecam zapoznać się z tymi numerami dla świetnej kreski Geoffa Shawa. Jak dla mnie jeden z komiksów roku i "musisz-przeczytać" dla fanów nie tylko Marvelowego kosmosu, lecz też wszelkich mrugnięć okiem. Nie przedłużając już, zapraszam do lektury i do zobaczenia w następnych seriach Donny'ego - [CENZURA], [NO SORKI, NIE MOGĘ POWIEDZIEĆ] i [TO NIE ŻARTY].


http://tkt-translations.blogspot.com/p/blog-page_24.html


~ Tymexbot

sobota, 15 września 2018

USUWANIE, USUWANIE, PREMIEROWANIE

Witam,
ponad miesiąc minął od mojego ostatniego posta, ponieważ Scarecrow dostał awans i dałem się chłopakowi wyszaleć w kwestii robienia premier. Nie oznacza to, że próżnowałem, o nie, nie, nic z tych rzeczy. Tak samo jak i Egmont nie próżnuje i dzisiaj pojawiły się wstępne plany na All New All Different Marvel. Niestety musimy pożegnać się tym samym z paroma tytułami, które swego czasu tłumaczyliśmy. Zwłaszcza serce mi się kraje w momencie, gdy usuwam moją pierwszą translację na scenie - poczciwego Staruszka Logana - oraz gdy Najwyższy Mag idzie w zapomnienie. Żegnamy się też niestety z serią o całkiem nowej Wolverine, czyli Laurze Kinney oraz dwoma drużynowymi tytułami - All New All Different Avengers i Extraordinary X-Men - ale hej! Teraz przynajmniej będzie można ustawić sobie te (i nie tylko te) pozycje na półeczce obok pozostałych wydanych w Polsce świetnych komiksów, co niewątpliwie jest na plus. Szkoda jedynie, że pan Kołodziejczak i ekipa nie postanowili postawić też na coś nieco mniej... Bezpiecznego. Cóż, zobaczymy, co czas przyniesie, nie wszystko jeszcze przesądzone w tej kwestii i może na naszym rynku pojawią się takie serie jak Ultimates Ala Ewinga czy saga o Inhumans autorstwa Charlesa Soule'a. Jednak zamiast mówić o ANADMarvel, cofnijmy się do wcześniejszego okresu, jeszcze sprzed Tajnych Wojen, czyli Marvel Now, ponieważ dzisiejszą premierą jest... Szósty już numer serii Iron Fist: The Living Weapon w pełni pisany i rysowany przez Kaare'a Andrewsa! Zapraszam do lektury!



PS. Właśnie usunąłem prawie 50 linków do komiksów ręcznie z każdego njusa i mam ochotę dać komuś w mordę, dlatego żeby na przyszłość zapobiec takiej sytuacji, zmieni się trochę sposób wrzucania linków. Teraz "Klik!" będzie przenosił do strony projektu, skąd można będzie pobrać dany komiks.
~ Tymexbot

poniedziałek, 3 września 2018

NOWY ROK... SZKOLNY!

Dla niektórych 3 września 2018 roku był pierwszym dniem szkoły. A dla innych był to pierwszy dzień ostatniego roku szkolnego (czyli dla mnie). A jak można lepiej przywitać nowy rok szkolny (tak, tak, wiem, najlepiej to go od razu pożegnać) niż kolejnym numerem "Wolverine i X-Men"? W dzisiejszej historii zobaczymy, że nie tylko uczniowie mają ciężko. Bo kto może mieć bardziej przerąbane niż nauczyciel, który musi zmierzyć się z Sabretoothem, atakującym kosmiczną stację S.W.O.R.D.? A to dopiero początek wyzwań, bo już niedługo mutantów czeka wojna z Avengers! Jednak zanim do tego dojdziemy czeka nas jeszcze parę sprawdzianów, więc czytajcie szybko, nim zabrzmi pierwszy dzwonek.



~Scarecrow

środa, 22 sierpnia 2018

SPIDERMAN, SPIDERMAN, DOES WHATEVER A SPIDER CAN

Niestety wakacje dobiegają końca. Znowu wszyscy wpadniemy w wir rutyny, jaką jest szkoła bądź też dla niektórych praca. Jak wszyscy wiemy, szkoła zaczyna się we Wrześniu. Wrzesień to miesiąc rozpoczynający kalendarzową jesień. Jesień jest zazwyczaj brzydka, deszczowa, depresyjna i noc zaczyna dominować nad dniem. Ta trzyczęściowa historia o pajęczaku jest dokładnie taka sama, mega depresyjna. W Nowym Jorku panuje chaos. Wszyscy nowojorczycy są przerażeni. I tylko jeden Spider-Man, który też jest w naprawdę kiepskiej kondycji psychicznej i na skraju załamania, jest w stanie ich ocalić. Zapraszam do lektury.


  ~Superior Krauzerek

Pst. Jak widzicie po nazwie komiksu jest to tie-in do eventu "Fear Itself", sama jego znajomość jest mile widziana, ale niewymagana.